piątek, 15 grudnia 2017

XII Wydawnictwa vs Skanlacje vs Czytelnicy

Wykorzystując sabakę Kenshina, chciałabym uciąć parę dyskusji na temat trzech wymienionych w tytule posta członów, a Wam, Czytelnicy, uświadomić parę rzeczy - tylko tak, żeby nie zabić, jak to sabaką.

Ostatnio na fanpage JPF pojawił się post (poszukajcie sobie), w którym wydawnictwo krytykuje postawę roszczeniowych czytelników, którzy mają pretensje, że dana manga zostaje zlicencjonowana, choć grupa skanlacyjna jest już na bieżąco z Japonią i trzeba czekać, aż wydawnictwo nadgoni (wiadomo, że to nie trwa paru dni). A że już za to trzeba płacić, to całkiem hańba. Ej, wiecie co? Do kogo ma teraz wydawnictwo główną pretensję? Ano do grup. Więc to, co robicie takimi komentarzami, to nic innego, jak niedźwiedzia przysługa.

Ja powtórzę setny raz. NIE JESTEŚMY WYDAWNICTWEM. Wybieramy sobie mangę, która nie ma licencji w Polsce, robimy fanowskie tłumaczenie i Wam udostępniamy za darmo, bo na żadne korzyści nie liczymy - to okradanie mangaków z ich zysków (jak to robi Manga Skan, które teraz przechrzciło się na Centrum Mangi, ale o tym później). Czym się kierujemy? Głównie zasadą, że i tak wszystkie mangi przez wydawnictwa nie zostaną wydane, no nie oszukujmy się. A rynek ten jest niewielki.

Wydawnictwo KUPUJE licencje!!! I im wolno wydawać, a nam jeszcze bardziej nie, niż nie wolno było i nie ma dyskusji! Macie kupować, jak chcecie czytać - tak działają książki, filmy, seriale, piosenki itd., itp. To, że da się wszystko wygrzebać z Internetu ZA DARMO nie oznacza, że to jest dobre i trzeba mieć chociaż tego świadomość. Szczytem chamstwa, bezczelności i bezmózgia jest dopominanie się o darmowe coś, co ktoś KUPIŁ. No ludzie! I co, Wy myślicie, że jak piszecie do Wydawnictw, że czemu się czepiają grup, które tłumaczą za darmo i każą usuwać im skany, bo licencja, to bronicie grup? Nie! Dbacie tylko o swój interes, mieszając w to grupy! Czytajcie sobie za darmo to, co nie ma licencji, a jak licencja się pojawi to się cieszcie razem z grupami i wydawnictwami, bo macie możliwość przeczytania mangi z trzymaniem ją w rękach i odwdzięczenia się autorowi za jego pracę! Jak pojawi się kiedyś licencja Yony (a mam ogromną nadzieję, że się pojawi) i ktoś będzie jęczał nam, a potem wydawnictwu, które kupi licencję, to niech nas w to nie miesza. Z naszej strony wszystkie rozdziały zostaną usunięte i nie będziemy kontynuować. I nie, bo nam wydawnictwo każe, tylko tak działają grupy skanlacyjne. Koniec kropka. A jak nie pasi - pisać z pretensją do mangaki, że od razu po polsku w neta nie wrzuca.
Odkładam sabakę Kenshina i przechodzę do milszych tematów.

Trochę osób w grupie nam ubywa, trochę przybywa.

Odszedł od nas tłumacz, Uschły. Jednak na odchodne zostawił nam skończone tłumaczenie Boya. Szczęśliwie się złożyło, że doszła do nas nowa edytorka, Pauly i już prawie kończy Boya edytować. Pauly witamy gorąco w Futagowym gronie i życzymy takiego zapału już zawsze! Zostań z nami jak najdłużej~! (najlepiej do końca) :)
Z innych miłych newsów Cherii skończyła tłumaczyć Tokio Lastochikę, Harikou sto lat temu skończyła ją edytować, a Ibisen wszyscy zmotywujmy do wklejania (już niewiele jej zostało!). Także zachęcam do czytania Lastochiki, na pewno projekt zostanie zakończony na następną aktualkę, a historia jest dość ciekawa (dla niektórych może być całkiem tkliwa - nie wiem, ile Cherii już wylała nad nią łez) :) Skoro będzie koniec projektu, to i początek nowego. Dziewczyny zastanawiają się nad tym, co wybrać :)

Ach, miałam wrócić do tematu MS. No, cóż... nie wierzcie plotkom, że Centrum Mangi powraca. Se zmienili nazwę :) Zacytuję Wam tylko komunikat Kamo (byłego admina starego, dobrego i prawdziwego CM) ze stronki skanlacje.pl, która na podwalinach CM powstała:
Niech to mówi samo przez się.

Dziękuję osobom, które odpowiedziały na moją prośbę, dotyczącą rozdziałów Let Daia i Do you want to try! Dzięki Sebastianowi udało się zaktualizować pierwsze dwa tomy Do you want to try. Niestety, pierwszy rozdział Daia jest jaki jest. Widocznie nie ma innej wersji. Niemniej jednak cieszę się, że można na Was liczyć! <3

Jeszcze słów kilka co do rozdziałów w aktualce: dziś tylko jeden rozdział Yony, bo Impatient więcej nie wydało, choć wiem, że jest po japońsku 151 rozdział. Niech Was nie zdziwi wkurzający znak wodny - obiecałam go za wrzucenie na MS kolejnych rozdziałów. Pojawiły się? Pojawiły. No to jest znak. Sami odpowiadacie za to, czy czytacie ze znakami, czy bez.

3 rozdział Kottou Nekoyi zostanie dodany 17ego (of kors grudnia). Jest to joint z Himawari, a oni 17ego (każdego miesiąca) mają aktualki. Grudniowa aktu jest u nich niezwykła - otóż mają urodziny! Więc lepiej do nich zajrzyjcie, na pewno przygotują coś fajnego :) Ach, i nie zapomnijcie złożyć im gorących życzeń! My im składamy z całego serducha:

Drogie Himawari, z okazji urodzin wszystkiego, co najlepsze~! Tysiąca skończonych 
projektów, miliona fanów i zawsze miłej atmosfery w grupie <3



A oto, co dziś przygotowało dla Was Futago:

155) Akatsuki no Yona - Tom 25 - Rozdział 150
156) Boy of the Female Wolf - Tom 12 - Rozdział 71
157) Boy of the Female Wolf - Tom 13 - Rozdział 72 - debiut Pauly w edycji!!!
158) Boy of the Female Wolf - Tom 13 - Rozdział 73
159) Boy of the Female Wolf - Tom 13 - Rozdział 74
160) Kottou Nekoya - Tom 1 - Rozdział 3 - joint z Himawari!!!
161) Mary Stayed Out All Night - Rozdział 37
162) NG Life - Tom 4 - Rozdział 22
163) Rakia - Tom 3 - Rozdział 21
164) Rakia - Tom 3 - Rozdział 22
165) Rakia - Tom 3 - Rozdział 23
166) Rakia - Tom 3 - Rozdział 24
167) Tokyo Lastochika - Tom 1 - Rozdział 5
168) Tokyo Lastochika - Tom 1 - Rozdział 6

Czy pojawi się coś jeszcze między aktualkami? Who knows! Wszystko zależy od tego, czy chłopy wezmą się w tym roku przed świętami do roboty xD

Miłego Czytania~!

14 komentarzy:

Villemo6472 pisze...

Wielkie dzięki za ciężką (i często niewdzięczną) pracę. :) :*
zgadzam się w 100% za wszystkim zawartym w aktualce(a jak komuś nie pasuje że manga została zlicencjonowana to niech sobie sam tłumaczy z Japońskiego)
PS. Wesołych i spokojnych Świąt :*

Karmel pisze...

Zgadzam się z Wami i z komentarzem powyżej. Nie mam nic więcej do dodania, bo nie chcę, aby mnie zbyt mocno poniosło... Temat rzeka i negatywne emocje buzują.
Ja to kupuję nawet te mangi, które już wcześniej przeczytałam. Lubię wracać do ulubionych tytułów, lubię mieć je na półce - pięknie się prezentują :) Polecam!
Dziękuję za rozdziały! ^.^ Z przykrością i wdzięcznością żegnam Uschłego oraz witam cieplutko Pauly!
Cieszę się również, że jak zawsze aktywnie komentujesz świat mangowy i skanlacyny. Ważne jest uświadamiać ludzi, nawet młotki.

Crazy Wera J pisze...

Dziękuję bardzo! Zgadzam się z poprzednimi komentarzami i tematem wyżej poruszonym. Ale prawdą jest niestety że ludzie myślą w głównej mierze o sobie. Yonę pewnie kiedyś wydadzą, a prawdziwi fani nawet pomimo pobranych skanów by kupili. Jej, cholernie fajnie że chociaż jedna Yona, ja pomiędzy rozdziałami poprostu umieram nie wiedząc co daleeeej. Nom, to jeszcze raz wielce dziękuję. Bywajcie.

MOTAKA ! pisze...

I niech wszystkim w pięty pójdzie! Jesteście świetną grupą i tą nową generacją Januszu się nie przejmujcie! To patologia

Anonimowy pisze...

Dziękuję bardzo za aktualkę :D
(Postanowiłam się odezwać, a co)
Mrina

twórcze słowo pisze...

Cieszę się, że tak mądrze wypowiedzieliście się w kwestii niezbyt miłego zachowania (delikatnie mówiąc) niektórych pseudo-fanów mangi i anime. Znam kilka osób z różnych grup skanlacyjnych i przyjmują oni takie samo stanowisko jak wy - zawsze się cieszą kiedy okazuje się, że tytuł, którym się zajmują, zostanie wydany w Polsce. To największy wyraz uznania dla mangi i samego twórcy. Wydaję mi się również, że prawdziwy fan danego tytuły również powinien się cieszyć, że będzie mógł obejrzeć rysunki wydrukowane na papierze, a nie tylko na ekranie monitora. Że będzie mogł dotknąć mangi i postawić ją u siebie na półce.
Przyznaję, że ja oczywiście też czytam skany w języku polskim, jeśli jest taka możliwość. Jednak i tak marzę o tym, by moje ulubione mangi zostały wydane przez któreś z wydawnictw. Uwielbiam wasze tłumaczenie Yony, ale mam nadzieję, że ktoś ją u nas wyda. I nie zmienia to faktu, że czytałam już Yonę i po polsku, i po angielsku w internecie - i tak ją kupię, kiedy wyjdzie w wersji tomikowej. Wiele mang, które obecnie mam na półce, czytałam już wcześniej w internecie, ale, jeśli tylko mi się spodobały, to oczywiste, że chcę mieć je w swojej kolekcji. Wydaję mi się, że to naturalne.
Oczywiście bardzo dziękuję za kolejne rozdziały. Dzięki waszym tłumaczeniom, udało mi się poznać kilka ciekawych mang :)

Przemii pisze...

Wielkie dzięki za kolejny rozdział Yony. Spore zaległości już mi się zrobiły i trzeba będzie nadgonić.

Myślałem, że już nic mnie nie zdziwi w zachowaniu ludzi w Internecie a tu zaskoczenie. Nie wiem co trzeba mieć w głowie by pisać do wydawnictwa z pretensjami, że wydają mangi i blokują skanlacje. Sam bardzo chciałbym aby Yona pojawiła się w Polsce, bo nie ma nic przyjemniejszego niż czytanie papierowej mangi. Chociaż w tym temacie ciekawe jest to, że nie wszystkie wydawnictwa od razu zakazują umieszczania skanlacji w Internecie. Dają pozwolenie na kontynuowanie tłumaczenia, a usuwane są starsze rozdziały. Przykładem jest wydawnictwo Studio JG, które pozwoliło na dalsze tłumaczenie Fairy Tail.

Czytanie publikacji chronionych prawem autorskim beż wątpienia jest złe z moralnego punktu widzenia, ale prawnie jest dozwolone.

Misiojda Misiojda pisze...

Czytanie okej, bo tak stanowi prawo, ale publikacja prawnie dozwolona nie jest. Ale co innego, jak jedyną publikacją jest odległa Japonia, co innego jak Polska.
Fairy Tail jest wyjątkiem, przez który tak naprawdę "czytelniki" myślą, że tak można. Nie można. Nie wiem, jak do końca jest z tym pozwoleniem, dobrze, że usuwają poprzednie rozdziały, ale takie MS je zostawia, czytelnicy udostępniają sobie mailami, ktoś wrzuca na chomika. To tylko moje zdanie, ale tak nie powinno być.

najtskaj pisze...

Każdy korzystający ze skanlacji powinien wiedzieć, na jakich zasadach to działa. I które bardzo ładnie opisałaś powyżej ^.^

Dzięki za kolejne rozdziały mang <3
Korzystając z okazji, że to już ostatnia aktualka w tym roku, życzę Wam Wesołych Świąt i papierowego wydania Yony :>

Anonimowy pisze...

Co do czytających - wydawnictw - grup. Jasne jest dla mnie to, że jak coś mi się podoba, to kupuję to bez marudzenia, mimo iż było wcześniej tłumaczone przez jakąś grupę. Jest też sporo mang, które chciałabym przeczytać trzymając książkę w dłoni, ale nie są one u nas wydawane, więc nie pozostaje nic innego jak czytać skany... Gdyby Yona została wydana, jasne że bym ją kupiła. Prędzej czy później, ale pieniążki by się zebrało na tę upragnioną mangę. Więc nie rozumiem oburzenia niektórych czytelników czytających za free (sama jestem jednym z nich, ale staram się wspierać nasze wydawnictwa przez kupno). Wciąż brakuje mi mang, tomów, które chcę mieć na swojej półce, ale albo ich nie mogę dostać, albo wydawnictwo porzuciło (tak, mam na myśli w szczególności Egmont - Inuyasha, Kenshin [*]) lub trzeba odłożyć pieniędzy.
Więc nie marudzić,a starać się wspierać nasze polskie wydawnictwa poprzez kupno. Czytałam skany Ao Haru Ride, została wydana ta manga u nas, więc kupiłam - mam jej wszystkie tomy i wcale nie żałuję :) Uzbierałam prawie wszystkie tomy Czarodziejek - no cóż, je dopiero zaczęłam zbierać niedawno, ale już brakuje mi tylko kilku tomów do kolekcji. Z bieżących tytułów, pomału zbieram Fairy Tail. A jeszcze jest wiele tytułów które bym kupiła, gdyby tylko zostały u nas wydane...
Manga Skan, właśnie... Coś mnie ostatnio zdziwiło jak tam weszłam... Ta nazwa mi nie pasowała, bo przecież CM zostało zamknięte... Ale to tak mogą sobie zmienić nazwę? W sumie to się trochę zdziwiłam...
Koniec wywodów xD Dziękuję za dołączenie nowych do grup skanlacyjnych, dzięki wam możemy czytać coś, co nie zostało u nas wydane (jeszcze mam nadzieję) ;) No i dziękuję za kolejne rozdziały mang :* Gdyby nie wy, wiedziałabym co dziesiąte słowo co mówią bohaterzy xD (tiaa.. mój "inglisz" is bad xD)
Jeszcze raz dziękuję :*
P.S. Mam nadzieję, że coś da się zrozumieć w dobrym sensie w tych moich bazgrołach :'D
Aki

Soyokaze pisze...

Wiem, że są różne grupki, różnie się biorą za tłumaczenia i różnie to wychodzi z jakością.

Od siebie tylko dodam, że oglądałem w internecie wrzucane strony kilku wydawnictw polskim i powiesz szczerze...

Wolę kupić z Ameryki w angielskiej wersji tomik jakiejś mangi i przeczytać go po angielsku, niż po polsku. To co rzuca się w oczy, to brak POWAGI w naszych wydawnictwach. Nie tylko chodzi o jakość, ale o samo podejście. Niektóre nasze wydawnictwa robią z JAPOŃSKIEJ mangi wersje naszą POLSKĄ. Z naszymi gagami, śmiesznościami itd. Mi się to nie podoba. Ja chcę mangę JAPOŃSKĄ, tylko przetłumaczoną.
Jak chcę Polską to wezmę Romka, Tomka i Atomka np :P
Tyle ode mnie.

Gratuluję Paulince. Ja niedługo też wezmę się za Boya, ale mam teraz termin 2 tygodni, by u siebie coś wydać ;) Obrona mgr się udała, wiec siedzę i wklejam swój tytuł Taiyou no Hitomi

Misiojda Misiojda pisze...

Soyo, to jest ta sama zasada: kupili sobie prawa autorskie i MAJĄ PRAWO robić, co chcą. Dla mangaki bez różnicy, czy ktoś kupi po ang., czy po jap., czy po polsku - ważne, że kupi.
Ja też wolę zostawiać w tłumaczeniach ten koloryt japoński, choćby poprzez zostawianie przyrostków i niektórych terminów, ale szanuję i doceniam spolszczanie - też jest bardzo fajne i dobrze się to czyta. Wiadomo, że też zależy to od mangi - jeśli to romansidło szkolne, czemu nie spolszczać? Jeśli rzecz się dzieje w pseudo-średniowieczu i wyraźne są elementy kultury japońskiej - spolszczanie jest bez sensu. Ale to zależy od polityki wydawnictwa. Wydają hajs, robią co chcą i mają do tego prawo.

Soyokaze pisze...

Niech robią co chcą owszem. Tylko mnie zastanawia, czemu np. Polskie wydawnictwa książkowe tego typu rzeczy nie robią? Tylko poważnie podchodzą do swoich wydać? Czemu tam nie dodają naszych śmiechowych tekstów i analogii, zamiast tego, to co ma być tłumaczone to tłumaczą?
Rozumiem, że to inna półka, książki poważne są, a mangi, komiksy to rozrywka. Jednak z tego wychodzi coś gorszego, niż miało być w założeniach. Jeśli się nie umie wplatać naszych sformułowań to lepiej wcale tego nie robić.

Widać zbyt krytyczny, dokładnie coś chcę zrobić i takie rzeczy mnie nie bawią, jak resztę młodych :P Jak chcę coś zrobić to rzetelnie, dobrze, nawet jak mi nie wychodzi, a nie zabierać się za coś, wydawać coś brzydkiego i za to prosić kasę. To ja podziękuję :P

To tylko moja opinia, reszcie osób będzie takie wydawnictwo pasowało. Mi nie osobiście ;) Kupię mangę, będę wspierał, jak jakoś będzie dobra :P

To co mnie cieszy w skanlacjach, że mam MOC :D I mogę popróbować zrobić coś "dobrze" ;) Na ile potrafię i mam czas i czerpać z tego radość, że jakościowo się staram. Zamiast wydać i mieć hajs :P

Unknown pisze...

Brywieszór :)
Jestem twojego zdania, Soyo, o wiele piękniej się odbiera każdą obcą sztukę pisaną gdy mamy mały przypis od tłumacza [KzW spogląda z zastanowieniem w górę].
Właśnie tak się człowiek uczy poznawać inną kulturę - poznawać, szanować i doceniać.
Podróże (nawet te papierowe) kształcą ;)
Pzdr, KzW